|
Blog > Komentarze do wpisu
Sto lat Młodej Parze!Singielka właśnie robi jako bejbisitterka na weselu kogośtamzkimśtam. Siedzi sobie w pokoju hotelowym, patrzy ukradkiem jak Mały-Bąbel śpi spokojnie w wykrohmalonej, eleganckiej pościeli, zupełnie nieświadom tego całego życia któredzieje się dookoła. Tak móc choć na chwilę przybrać tę bobasowatą beztroskę i radość z podskoku, z zajączka robionego telefonem na ścianie, z gonitwy za cieniem po chodniku, z odbijania kauczukówki... Fajnie jest móc to sobie przypomnieć choć na chwilę. Ale ja nie o tym ;) No widziałam, piękny ślub. Utkany ze spełnianych marzeń kolejnej dziewczyny w lekkiej i zwiewnej przyszłości w kolorze bieli. I nawet guli w gardle nie miałam. Ani kapki zawiści. Może tylko dziwnie mgliste uczucie 'ale to już było i musi być już nieważne'... Ktoś nawet ryżem rzucił, kwiaty, uściski, zdjęcia, bramka po wódkę, rzut kieliszkiem... Wszystko należycie i po kolei. A nóżka nawet mi chodzi teraz w takt kolejnego 'sto lat', słyszę że goście się bawią ile sił w nogach i sercach w myśl zasady: "Jakie wesele takie całe życie". Może im się uda. Życzę tego. Bo przykra sprawa jak dzielisz jeden z piękniejszych Twoich dni z kimś, kogo chciałabyś teraz znienawidzić, albo chociaż wymazać z pamięci. A mój ślub był naprawdę piękny... życie może kiedyś też takie będzie, psia mać! niedziela, 06 czerwca 2010, singielka.w.warszawie
Tagi:
ślub
----
singielka.w.warszawie@gmail.com
Bo picie coli bez lodu i cytryny to zbrodnia :P
Komentarze
mariusz74.74
2010/06/06 23:53:44
Singielko nie dobijaj się :) Pamiętaj, że dziś jest pierwszym dniem z reszty Twojego życia. Tej lepszej reszty Twojego życia :) I proszę mi się nie łamać, będzie dobrze :)) MUSI BYĆ :))
2010/06/07 20:19:37
No i co tam. Ślub, ryż, sielana. Przereklamowane. Ciesz się tym co dziś.
2010/06/07 21:55:32
Puchatko! Mariuszu! Dzięki za słowa otuchy, wiary i wsparcia :) A tak swoją drogą, to na swój dziwny sposób cieszę się że to całe zamieszanie ze ślubem jest za mną i raczej nie do powtórzenia. No bo ja już swoją białą suknię miałam i więcej nie mam potrzeby. A przynajmniej wolna od parcia na ślub jestem :) I nigdy już nie będę starą panną a jedynie młodą rozwódką chi chi :)
|
|